Uwaga na podróbki monet euro

Oryginalna i fałszywa moneta - zdjęcie znalezione na stronie Goldblog.pl

Monety euro są zawsze towarem poszukiwanym przez kolekcjonerów, którzy chętnie wychwytują z rynku wszystkie nowości i okazje, które mogłyby wzbogacić ich kolekcje. Nie brakuje jednak i osób, które parają się podrabianiem monet euro i to w dość perfidny sposób.

W internecie można znaleźć rzekome „próbne monety euro” i to zarówno krajów, które planują przystąpienie do strefy euro, jak tez takich, które planów podobnych nie mają, jak na przykład Szwajcaria czy Wielka Brytania. Wszystko to są produkty, które poza nazwą nie mają z euro nic wspólnego, nie są środkiem płatniczym tylko akcesorium kolekcjonerskim emitowanym przez prywatne firmy mennicze.

Nie brak także podrabianych monet euro, zwłaszcza w edycjach kolekcjonerskich, ponieważ na polskim rynku jeszcze wizerunek euro nie jest szerzej znany i w związku z tym łatwiej jest komuś wcisnąć fałszywą monetę, którą numizmatyk już na pierwszy rzut oka rozpozna jako fałszywą. Bardzo dużo jest też monet, które miałyby być srebrnymi monetami kolekcjonerskimi o nominale dziesięciu euro. Rzeczywiście, tego typu monety są emitowane, ale ich nakład jest niewielki. Drugim kierunkiem, w jakim idzie podrabianie monet euro jest próba sprzedaży fińskich monet obiegowych o nominale jednego i dwóch centów. Rzeczywiście, takie monety także są bite, ale w praktyce nie używa się ich, ponieważ Finlandia przyjęła tak zwany szwedzki system zaokrąglania cen, a to oznacza, że jedno i dwucentówki bite są niemal wyłącznie na potrzeby kolekcjonerskie.

Zanim kupimy jakiekolwiek monety euro warto sprawdzić w katalogu, czy taka moneta w ogóle kiedykolwiek gdziekolwiek była bita czy to tylko bezwartościowa blaszka. Poważne katalogi uwzględniają także opisy wersji odrzuconych, jak na przykład dwie pierwsze wersje belgijskich monet euro, które były niezgodne z wytycznymi Unii Europejskiej i nie zostały dopuszczone do użytku. W Belgii dopiero trzecia seria monet mogła zostać wybita bez naruszania prawa Unii Europejskiej i to wszystko w poważnym katalogu będzie zaznaczone. Warto więc przed zakupem zorientować się, czy coś, co proponuje nam sprzedający to rzeczywiście moneta euro czy tylko jeden z wielu euro-podobnych „medali” bitych przez prywatne mennice przy pełnej dezaprobacie banków centralnych danych państw. W ten sposób uda się nam uniknąć wydania wielkich pieniędzy na monety, które nigdy nigdzie nie istniały.

No comments yet

leave a comment

*

*

*

Wpisy najnowsze

Archiwum

Reklama:
Sponsorowane:
Warto zobaczyć:
Korzystając ze strony Pieniedzy.pl wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki.